Przejdź do głównej treści

15 powodów, dla których warto używać Tattoo Butter

15 powodów, dla których warto używać Tattoo Butter

Dlaczego decydujecie się na zrobienie tatuażu? Pewnie jest ku temu kilka powodów, i to właśnie one powinny być motywacją do stałego dbania o nowy wzór.


Tatuaże bolą, nie ma co się oszukiwać. Po co znosić ten ból na darmo? Świeżo po zrobieniu wracacie do domu szczęśliwi, ale zmęczeni – owinięci folią niczym parówka Berlinka. Przemywacie, smarujecie, nie drapiecie, a gdy już się zagoi macie ochotę pokazać go całemu światu? Smarujcie go cały czas masłem LOVEINK, a nie będzie wyglądał jak namalowany mazakami!

Tattoo Butter ma bogaty skład: masło shea, tłoczony na zimno olej z orzechów makadamia, masło migdałowe, masło morelowe, olej kokosowy i olejek pomarańczowy. Właściwości tych elementów są potrzebne skórze i jest minimum 15 powodów, dla których warto używać masełka LOVEINK:

  1. Przyśpiesza gojenie skóry.
  2. Jest przeciwzapalny i antybakteryjny - świeży tatuaż jest otwartą raną.
  3. Regeneruje i odżywia skórę, która jest zmęczona po kilku godzinach wprowadzania tuszu.
  4. Głęboko nawilża i zapobiega wysuszaniu skóry.
  5. Chroni przed działaniem promieni UV.
  6. Napina skórę, dzięki czemu wraz z upływem lat wzór wygląda nadal świetnie.
  7. Zmiękcza i wygładza.
  8. Przynosi ulgę, skóra przestaje swędzieć - dzięki witaminie F zawartej w maśle shea.
  9. Szybko się wchłania pozostawiając ochronny płaszcz na skórze – ale nie tłustą warstwę!
  10. Pozostaje w głębszych warstwach skóry, gdzie jest bardzo potrzebny.
  11. Nie brudzi ubrań i nie lepi się!
  12. Pięknie pachnie (facetowi także spodoba się jego zapach :) ).
  13. Nie ma w nim substancji ropopochodnych, parabenów i konserwantów – 100% natury!
  14. Tattoo Butter jest przebadane dermatologicznie – jest bezpieczne.
  15. Jest w 100% wegańskie! Żaden zwierzak nie ucierpiał przy jego produkcji!

Porównując skład obu maści: Bepanthen’u i masła stworzonego do pielęgnacji tatuaży LOVEINK Tattoo Butter, śmiało można stwierdzić, że masło jest lepsze. Ma bogatszy skład i lepiej będzie regenerować świeżo zrobiony tatuaż.

- potwierdza farmaceuta z Apteki Drohobycka we Wrocławiu.

Mam kilka tatuaży, w tym dwa covery. Wcześniej stosowałam: Alantan Plus i Bepanthen maść. Nie dość że były tłuste, to przy gojeniu tatuażu na karku miałam sporo problemów, pomijając wiecznie klejące się włosy, a przestrzegałam wszystkich zasad. Przy Bepanthenie szybko odczuwałam suchość skóry, ciężko się rozsmarowywał, a przez pierwsze dni lekki dotyk miejsca, w którym miałam dopiero co zrobiony tatuaż był horrorem. Więc starałam się delikatnie wklepywać – co i tak nie dawało ulgi. Z nimi BEZ DWÓCH zdań wygrywa Tattoo butter LOVEINK. Dzięki niemu skóra jest cały czas nawilżona, nie lepi się, nie brudzi ubrań. Tatuaż szybko się zagoił i smarowanie dziary na żebrach przestało być horrorem!

- opinią podzieliła się z nami Weronika.

 

 

 

Twój koszyk
Dziękujemy za kontakt. Opowiemy najszybciej jak to będzie możliwe. Dziękujmy za zapis do newslettera Dzięki! Powiadomimy Cię, gdy będzie dostępny! Maksymalna liczba elementów została już dodana Do dodania do koszyka pozostał już tylko jeden produkt Do dodania do koszyka pozostało już tylko [num_items] pozycji.